Przenosiny.

W kwietniu padł(?) zaprzyjaźniony serwer, który hostował wcześniej moją stronę domową. Jako, że czasami mam napady napisania czegoś - bo a nuż się komuś przyda - postanowiłem przenieść ją (tę stronę) gdzieś indziej. Padło na bloggera, bo przecież i tak mam już konto na gmailu. Przeniosłem artykuły, wyłączając te niskiej przydatności (ok, te co przeniosłem, zwłaszcza z 2005 roku też nie są jakieś szczególnie przydatne :D) , przez co mam tu piękną dziurę pomiędzy rokiem 2005 a 2009. Trudno :)


, Etykiety: blog